Prokop Jirsa, czyli główny projektant Kingdom Come: Deliverance II, udzielił ciekawego wywiadu serwisowi GamesRadar+. Opowiedział w nim o podejściu studia Warhorse do kwestii wewnętrznych testów.
Niektóre elementy gry zbierały negatywne opinie od testerów. Jednak twórcy wiedzieli, jaka jest ich wizja i tego się trzymali. Jak tłumaczy Jirsa:
Przeprowadziliśmy testy, podczas których niektórzy gracze rozpoczynali grę, popełniali błąd, natychmiast byli aresztowani i przekazywali negatywne opinie. Mieliśmy wtedy siłę, by powiedzieć: „Tak, właśnie tego chcemy”.
Chcemy, aby gracz na początku czuł się wyjątkowo słaby, ponieważ wtedy zdobycie siły będzie postrzegane jako coś, na co zasłużył.
Jirsa przyznaje, że te podejście, zakładające powolny rozwój postaci, budziło pewne obawy, gdyż obecnie wielu graczy nie ma cierpliwości w tej kwestii i chcą się czuć potężni od samego początku. W tym twórcom pomógł sukces pierwszej części, który pokazał, że wciąż jest zapotrzebowanie na coś innego. Projektant przytacza również przykład gry
Elden Ring, która choć bardzo trudna, okazała się wielkim hitem.
Niestety, mimo bardzo dobrego odbioru
KCD2 przez media i wysokiej sprzedaży starania twórców nie przełożyły się na dużą liczbę nagród na tegorocznych galach – tak Golden Joystick Awards, jak i The Game Awards.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-12-16 11:30:37
|
|
|